Z prądem

Listopad 15, 2007

Polskość

Filed under: filozowanie, społeczeństwo — paniks @ 7:25 pm

 Na pytanie kim czuje się bardziej, kierowcą rajdowym, czy Polakiem, Robert Kubica odpowiedział, że tym pierwszym. Mozna by złośliwie napisać, że tego można się spodziewać po osobie, która skończyła edukację na pierwszej klasie liceum. Nie chodzi jednak o wykpiwanie kogokolwiek. Niestety na podobnie zadane pytanie spora część narodu odpowiedziałaby podobnie jak Robuś. Czemu tak się dzieje? Aby odpowiedzieć na to pytanie trzeba, moim zdaniem, zacząć od innego, a mianowicie co znaczy być Polakiem?

 Zdaje się, że silnie odcisnęła swoje piętno w ludzkich umysłach propaganda komunizmu. Ciężko było jej nie ulec, a dobrze podsumowuje ją postawa premiera Donalda Tuska, który przed dwudziestu laty mówił, że “polskość to nienormalność”. Po prostu starano się wmówić społeczeństwu, że jest to historyczno-martyrologiczny garb. Niestety to podejści, o dziwo, trwało również długo po transformacji ustrojowej. Chłopi idący z kosami na bagnety; kawaleria szarżująca na armaty czołgów; obdarci i brudni partyzanci itp. . Polacy byli przedstawiani jako romatyczni wojacy, przy tym bohaterscy do granic głupoty i upodleni. Przejawy patriotyzmu często były uznawane za niebezpieczne, grożące faszyzmem. Eksponowano zakłamaną historię pogromu kieleckiego, wydarzeń w Jedwabnem, domniemanej kolaboracji Polaków z Niemcami w czasie II wojny światowej itd. . Ponadto przyczepiono nam łatkę antysemitów, co jest kompletnym absurdem. Skrajnym przykładem tego nurtu jest książka “Malowany Ptak” Kosińskiego, uznawana za opowiadającą autentyczne przypadki, a będącą projekcją chorej wyobraźni autora.

 Z historią się rozprawiono, a co z teraźniejszością? Odwraca się kota ogonem. Z tego, z czego możemy być dumni, robi nam się zarzut. Chodzi mi o to, że Polska pozostała krajem, co by nie mówić, wiernym tradycyjnym wartościom i katolickim. Trzeba przyznać że to dzięki przywiązaniu do rodziny i kościoła i wokół tych instytucji przetrwał nasz naród ponad 100 lat rozbiorów, wojnę, komunistyczną okupację. Zamiast chwalić, grzmoci się nas po głowach słowami-pałkami: nietolerancyjni, zdewociali, zasciankowi, ciemnogród. Co jakiś czas mówi się o ogromnych zagrożeniach jakimi są: homofobia, patriarchat, dyskryminacja, antysemityzm, sugerując wręcz, że wysysamy te rzeczy z mlekiem matki (sic!). Oczywiście wyolbrzymiając faktyczny stan, lub wręcz opierając się na kłamstwie.

 Za tak urobioną polskość podstawia się substytut – europejskość. Jesteśmy Europejczykami! Weszliśmy do Europy! Oczywiście tej Europy opartej o trzy filary: filozofię Rousseau, sprawiedliwość społeczną i moralność postępową. Porównuje się nasz kraj do zachodniej części kontynentu i stwierdza, że tam jest lepiej. Jest to prawda oczywista, ale ciężko, żeby było inaczej, z uwagi na przejścia historyczne, szczególnie w ostatnim stuleciu. I tak dochodzi się do wniosku, że nie trzeba budować tej Polski, skoro można stać się cząstką zbudowanej już Europy.

 Ten obraz polskości funkcjonuje w ludziach, utwierdzany przez “autorytety”. I być może z takim obrazem nie chcą się ludzie identyfikować, więc nie czują się zbytnio Polakami, jeżeli czują się nimi wogóle.

 Nadzieja, nie bezpodstawna, w przyszłych pokoleniach.

Listopad 9, 2007

cierń

Filed under: filozowanie, społeczeństwo — paniks @ 2:24 pm

 Czy ziemia jest płaska? Oczywiście, że nie, wszyscy wiemy, że jest okrągła. A jednak kiedyś ludzie myśleli, że jest płaściutka jak stół. Ten przykład jest często przywoływany jako dowód, że tezy głoszone współcześnie przez naukowców nie koniecznie muszą się sprawdzić w przyszłości. Chciałbym się jednak zastanowić, dlaczego kiedyś wszyscy przyjmowali takie błędne założenie? Pierwsza odpowiedź nasuwa się: dlatego, że tak podpowiadał im zdrowy rozsądek. Po prostu ufali swoim oczom i nie kwestionowali tego. Lecz gdyby to była rzeczywiście przyczyna, to i dziś większość była by zdania, że ziemia jest płaska. Otóż prawdziwy powód, który zdeterminował taką wizję naszej planety w ówczesnych umysłach, to fakt, że… nikt z tego błędu ludzi nie wyprowadzał, co więcej, byli oni w swym poglądzie utwierdzani.

 A teraz wyobraźmy sobie, że przenosimy się w czasy średniowiecza i wykładamy całą naszą wiedzę na temat kulistości ziemi przed przypadkowo zebranym tłumem. W najlepszym wypadku biorą nas za wędrownego błazna, w najgorszym, giniemy pod gradem kamieni, lub gorzejemy na stosie niczym węgielek w piecu. Dzieje się tak, ponieważ pewne rzeczy są tak głęboko zakorzenione w człowieczym światopoglądzie, że żadne argumenty nie są w stanie tego zmienić. Przynajmniej w wypadku większości, która utraciła umiejętność krytycznego myślenia. W dodatku, nic tak nie ugruntowuje ludzkich poglądów, jak ich podważanie. Gdy jakieś przekonanie jest kwestionowane, to jest to jeden z nielicznych przypadków, gdzie przeciętniak potrafi się wznieść na poziomy niespotykanego cynizmu i produkować setki najdziwniejszych sofizmatów, aby obronić coś w co wierzy, nie dopuszczając do myśli istnienia alternatywy.

 Tak też jak kiedyś i dziś ma to miejsce, tyle że dotyczy innych spraw. Takim cierniem, tkwiącym głęboko w świadomości społecznej jest , moim zdaniem, istnienie państwa opiekuńczego. Państwa, które “martwi się” o naszą przyszłość , nie pozwalając nam decydować za nas samych. Instytucji odbierającej nam część naszych pieniędzy, w zamian za “bezpłatną opiekę zdrowotną”, “bezpłatną edukację”, świadczenia społeczne, wreszcie za utrzymanie aparatu przymusu, który zapewni ściągalniość podatków na odpowiednim poziomie. W dodatku do steru tego okrętu dobierają się różne indywidua, serwując nam tragi-farsę, za co zresztą im płacimy. Ale istnienie państwa opiekuńczego jest dla ludzi absolutną koniecznością, a wszelkie zmiany, czy reformy moga mieć miejsce jedynie w ramach tej koncepcji.

 Ludzie z natury dążą do utrzymania zastanego stanu rzeczy, do zachowania statusu quo. Ludzie z natury wierzą w podawane im informacje. Ludzie z natury nie lubią przeciążać mózgu i przyjmują poglądy innych. Ludzie z natury upośledzeni są nieumiejętnością krytycznego myślenia wobec wpajanych im dogmatów. Tyczy się to większości oczywiście.

 Czy ziemia jest płaska? Nie, jest okrągła. Czy model państwa opiekuńczego jest jedyny i najlepszy? …

Theme: WordPress Classic. Blog na WordPress.com.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.